czas na polskie SANECZKARSTWO
budzik pzssan

Mateusz Sochowicz na dwudziestym pierwszym miejscu

08 lutego 2026, godz. 21:11  

A A A

Sport bywa nieprzewidywalny.

 A przez to, że wynik najczęściej nie jest wcześniej znany – sport jest piękny. Inni powiedzą – również w kręgu niespełnienia.  Tym bardziej na poziomie olimpijskim.

Po  dwóch pierwszych sobotnich ślizgach, Mateusz Sochowicz  miał świadomość, że musi w trzecim ślizgu radykalnie poprawić swą pozycję w klasyfikacji. W trzecim ślizgu miał trzeci czas startu. Nadrobił. Ale nie na tyle, by rywalizować wśród dwudziestu najlepszych w czwartym ślizgu. Ostatecznie zajął w konkurencji jedynek mężczyzn dwudzieste pierwsze miejsce. Liczył na dużo więcej. Po zawodach podszedł do Mateusza Thomas Bach – były Przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Gratulował mu tego, że nadal jest olimpijczykiem  po  wypadku cztery lata  w Pekinie. Mateuszowi zrobiło się miło. Obecnego członka   MKOl  Thomasa Bacha i  Mateusza  połączył  szczery uśmiech.    

Znicz olimpijski płonie zarówno w Mediolanie jak i w Cortinie. Będzie płonął w czwartek podczas niezwykle ważnej konkurencji -  startu Polaków w sztafecie. Mateusz wystartuje w trzeciej zmianie. Wie, że ma duże możliwości.  Czy gdy skończy drużynowy  start, będzie   myślami podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich  w 2030 roku  w Alpach Francuskich? A może wówczas będzie to inny  młody jeszcze  dziś  polski zawodnik.

Sport bywa nieprzewidywalny.

Wyniki: https://www.fil-luge.org/cdn/uploads/lugmsingles1-4.pdf

Zdjęcia: FIL  i  PZSSan