Polskiego Związku Sportów Saneczkowych


Polska sztafeta na siódmym miejscu w Pucharze Świata w Konigssee

Bardzo dobrze zaprezentowała się polska sztafeta w składzie: Klaudia Domaradzka, Mateusz Sochowicz, Wojciech Chmielewski z Jakubem Kowalewskim podczas zawodów Pucharu Świata na niemieckim torze w Konigssee zajmując siódme miejsce.
Wyprzedzili m.in. reprezentantów Kanady, Republiki Korei, Ukrainy, Rumunii i Słowacji. Czesi nie startowali. Niewiele przegrali z drużyną USA. Mimo dużych przeciwności losu związanych z pandemią koronawirusa COVID-19 i miesięczną kwarantanną jaką musieli odbyć zawodnicy, trener i fizjoterapeuta polskiej kadry narodowej seniorów na początku sezonu, co odebrało szansę na treningi na torach lodowych sztucznie mrożonych i pomimo skutków osłabienia organizmu, reprezentanci Polski wykazali dojrzałość i wielką wolę walki. Gdyby nie się drobne błędy -które zdarzają się najlepszym- to wynik mógłby być jeszcze lepszy. Rok przedolimpijski wyzwala dodatkową mobilizację. Sztafeta w obecnym sezonie jest nastawiona na zajmowanie nie tylko ósmych miejsc. Potrafi zdobywać wyższe. Życzymy powodzenia w najbliższy weekend podczas Mistrzostw Europy i zawodów Pucharu Świata na „polskim torze” w łotewskiej Siguldzie, a przede wszystkim pod koniec stycznia podczas Mistrzostw Świata ponownie na torze w Konigssee. To właśnie tam Barbara Piecha zdobyła w 1970 roku - w jakże innych realiach - mistrzostwo świata. W startach indywidualnych w Konigssee w jedynkach Mateusz Sochowicz był dwudziesty drugi a Klaudia Domaradzka dwudziesta siódma. Dwójka Wojciech Chmielewski, Jakub Kowalewski ukończyli zawody na siedemnastym miejscu, mimo dwóch błędów w pierwszym ślizgu. W drugim uzyskali już jednak dwunasty czas. W jedynkach niewiele zabrakło Natalii Jamróz i Kacprowi Tarnawskiemu do zakwalifikowania się do zawodów finałowych. W Pucharze Narodów zarówno Natalia jak i Kacper zostali sklasyfikowani na dwudziestych miejscach.
Trener kadry narodowej Marek Skowroński bardzo dobrze zna tor w Konigssee. Należy on do tzw. torów wymagających i trudnych. Gospodarze znają go najlepiej, a mimo tego nie wygrali w drużynie. To najbardziej nieprzewidywalna, ale emocjonująca konkurencja. Nasi reprezentanci potrafią się zmobilizować i walczyć do ostatnich metrów. Punktowali na trzech ostatnich Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver, Soczi i PyeongChang. Trzeba wierzyć w dobre starty. Jeśli podczas Mistrzostw Świata i Europy powtórzą taki wynik… a jeśli jeszcze któryś z potentatów dokona złej sztafetowej zmiany... to niespodzianka gotowa. Życzymy powtórzenia rezultatu z grudniowego startu w Oberhof. Początek Nowego Roku pozwala na marzenia. Sport jest piękny, bo wynik końcowy nigdy nie jest znany.
Wiadomości
|
05 czerwca 2026, godz. 19:30 "Testament Prezesa" - wystąpienie dr Zdzisława Ingielewicza na WSWZ w dniu 30 maja 2026 |
|
03 czerwca 2026, godz. 07:37 Nowe władze Polskiego Związku Sportów Saneczkowych wybrane na kadencję 2026-2030 |
|
26 kwietnia 2026, godz. 16:45 Ogłoszenie konkursu na trenera głównego kadry narodowej seniorów w saneczkarstwie do ZIO |
|
21 kwietnia 2026, godz. 16:51 MP Juniorów i Juniorów Młodszych w saneczkarstwie alpejskim ( naturalnym ) z letnimi nakładkami |
|
15 kwietnia 2026, godz. 19:29 Kalendarz FIL na sezon 2026-27 |