czas na polskie SANECZKARSTWO
budzik pzssan

W Siguldzie zakończyły się ostatnie w obecnym sezonie zawody Pucharu Świata Juniorów

04 marca 2026, godz. 07:22  

A A A

W perspektywie przyszłości polskiego saneczkarstwa pokolenie obecnych olimpijczyków  zostanie w naturalnym procesie zastąpione młodszymi – przyszłymi olimpijczykami. Rywalizacja sportowa na każdym poziomie wiekowym nie odbywa się w próżni.  Poczucie rywalizacji  sportowej to jeden z ważnych czynników osiągnięcia w  przyszłości  kwalifikacji olimpijskiej. Nie trzeba pytać polskich juniorów i  juniorów młodszych, którzy zakończyli w ubiegły weekend rywalizację cyklu zawodów  Pucharu Świata na Łotwie, że chcieliby pójść w ślady  Wojciecha Chmielewskiego, Michała Gancarczyka, Nikoli Domowicz, Dominiki Piwkowskiej, Klaudii Domaradzkiej a nawet Mateusza Sachowicza, mimo, że ten zapewne chciałby jak najszybciej zapomnieć swój  występ olimpijski w Cortinie .

Polskie młode pokolenie saneczkarek i saneczkarzy ma jeszcze drogę do przebycia w kierunku seniorskim. Seniorzy – z kolei,  z każdym mijającym rokiem -  poczucie, że nie będą  nie do zastąpienia. Zmiana pokoleń w sporcie to naturalna droga rozwoju. Nie będzie odkrywcze zdanie, że siłą sprawczą jeszcze lepszego wyniku w każdym sporcie była,  jest i będzie   rywalizacja  na poziomie międzynarodowym, ale przede wszystkim też  rywalizacja o miejsce w reprezentacji narodowej.  

Dotychczasowe, obecne i przyszłe wysiłki   w  Karpaczu, Jeleniej Górze, Piwnicznej - Zdrój, a  przede  wszystkim praca wielopłaszczyznowa mająca wymiar sięgający dużo dalej – w Krynicy-Zdrój, a także w Polskim Związku Sportów Saneczkowych i  Ministerstwie Sportu i Turystyki to jeden cel : rozwój saneczkarstwa w wielu rejonach kraju, a nie skupiony wyłącznie na regionie Dolnego Śląska czy Małopolski.

Ogromnym błędem mającym skutki medialne i nie tylko medialne było jednoosobowe i subiektywne  twierdzenie wykorzystujące mikrofon telewizyjny  a  usłyszane przez setki tysięcy  telewidzów, że wystarczy kompozytowy tor saneczkowy tylko w jednym regionie naszego kraju na Dolnym Śląsku w Karpaczu. Nauczyciele ze  szkół zadawali pytania, czy nie ma polskich dzieci w innych regionach Polski, które chciałyby również jeździć wyczynowo na sankach, a przedstawiciele samorządów i przyjaciele saneczkarstwa nie mogli uwierzyć, że tak bez wyobraźni wypowiada się trener Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu, tym bardziej, że aktualnie daleko zaawansowane są prace nad uzyskaniem pozwolenia na budowę kolejnego toru kompozytowego w Piwnicznej - Zdrój i Ścieżki Startowej sztucznie mrożonej przy Hali Lodowej w Krynicy-Zdrój. Trwają także zaawansowane prace nad koncepcją budowy Lodowego Saneczkowo-Bobslejowo-Skeletonowego Toru Sztucznie Mrożonego na Górze Iwonka w Krynicy – Zdrój. I nie są to tylko niespełnione od wielu lat marzenia. Prace są w toku. Warto zapoznać się z aktualnymi materiałami a nie tylko powtarzać jak mantrę „wyświechtane” słowa „ciągle obiecują budowę tego toru, a jego jak nie było tak nie ma”. Jest to długoterminowy proces, ale postępuje. Szczegóły już niebawem.

Pięć lat temu , Międzynarodowy Komitet Olimpijski  podczas  138  Sesji Plenarnej w  Tokio  do trzech  słów motta Pierre’a de Coubertina  „Szybciej, wyżej, silniej”   dodał  czwarte : -  RAZEM. Warto – w myśl tego  jednego nowego  olimpijskiego  słowa  RAZEM  -  zrobić dużo, by sanki   młodego polskiego  pokolenia zjeżdżały  jeszcze  szybciej.